Archive for September, 2008

Gruzja na tapecie Rosji cz. III

Wednesday, September 24th, 2008

 

     No i stało się. Ósmego sierpnia 2008 roku, w dniu otwarcia olimiady w Pekinie, rozpoczęła się wojna rosyjsko-gruzińska. Kto rozpoczął ten konflikt i dlaczego? Pytanie o to kto rozpoczął konflikt nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. Należy rozpatrzyć w tej sytuacji trzy bardzo prawdopodobne scenariusze – który jest najbardziej prawdopodobny osądźcie sami.

Scenariusz 1.

Rosja atakuje Gruzję pod pretekstem ochrony własnych obywateli na terenie separatystycznych prowincji Osetii i Abchazji lub tłumacząc się, że zostali zaatakowani przez siły gruzińskie chcące odzyskać kontrolę nad własnymi prowincjami na północy. Scenariusz ten jest jak najbardziej prawdopodobny ponieważ Rosjanie nie ukrywali, że wspierają te dwie prowincje dążąc do oderwania ich od Gruzji i w przyszłości przyłączenia do Rosji. W każdym bądź razie Rosjanie do wojny przygotowani raczej byli ponieważ zdołali bardzo szybko rozpocząć marsz w głąb Gruzji. Nie da się zmobilizować wojsk w ciagu godzin – trwa to całe dnie a nawet tygodnie, skoro więc pierwszego dnia wojny byli w stanie przekroczyć granice z Gruzją wojskami pancernymi w sile około dywizji to znaczy, że byli juz zmobilizowani i czekali tylko na rozkaz do wymarszu. Równolegle doszło do niezwykle skutecznej wojny informacyjnej – tak naprawdę nikt nie wiedział gdzie znajdują się wojska rosyjskie, przestała działać infrastruktura informatyczna Gruzji – strona internetowa prezydenta Sakaszwiliego była sparaliżowana – prezydent RP udostępnił Gruzji własne zasoby informatyczne w celu przywrócenia oficjalnej strony internetowej prezydenta Gruzji; niestety ta strona też stała się dość szybko celem ataku informatycznego. Po bardzo krótkim czasie Rosjanie opanowali większość Gruzji i stali z czołgami zaledwie 40 km od stolicy. W mediach Rosjanie oskarżali Gruzinów o czystki etniczne i łamanie praw człowieka – o to samo oskarżali Gruzini Rosjan.

Scenariusz 2.

Gruzja atakuje Rosję chcąc odzyskać kontrole nad zbuntowanymi prowincjami – scenariusz również prawdopodobny ale znacząco mniej niż scenariusz 1. Dlaczego? Gruzja doskonale wiedziała, że próba odzyskania tych prowincji spowoduje konflikt zbrojny z Rosją – konflikt, którego nie byłaby w stanie wygrać samodzielnie. Potrzebowaliby wsparcia militarnego z zewnątrz, od NATO i USA.Takiej pomocy nie byliby w stanie otrzymać będąc agresorem oraz dlatego, że zachód nie miał najmniejszego zamiaru na wojnę z Rosją – napewno nie w tej chwili i nie na kaukazie. Rozpaczliwe apele prezydenta Sakaszwilego o pomoc w konflikcie wydają się potwierdzać, że Gruzja nie strzeliła sobie w stopę i nie zaatakowała Rosji. Relacje telewizyjne z tego konfliktu wydają się potwierdzać tę tezę – wojska gruzińskie ciągle się wycofywały pod naporem wojsk rosyjskich; związków pancernych,  zmechanizowanych oraz sił powietrznych.

Scenariusz 3.

Gruzja atakuje Rosję przy cichym przyzwoleniu USA i tylko USA. Scenariusz ten wydaje się najmniej prawdopodobny, jednakże istnieje i należy wziąść go pod uwagę. Gruzja wyposażona w sprzęt made in USA mogła by być namówiona do próby odzyskania swoich prowincji co spowodowało by odpowiedź Rosji. Co by dzięki temu uzyskali? Z punktu militarnego i gospodarczego raczej nic, ewentualnie wywiad USA mogłby dowiedzieć się trochę o możliwościach bojowych Rosji oraz ich sposobu walki. Być może liczyli na to, że dzięki wojnie informacyjnej bedą mogli zrzucić winę na Rosję i przez to otrzymać pomoc z NATO oraz obietnicę szybkiego dostania się do paktu.

 

Z głębszej analizy może wynikać, że scenariusz nr. 1 jest najbardziej prawdopodobny. Rosja ma żywotne interesy na kaukazie, płynie przecież z Azerbejdżanu ropa i gaz przez Gruzję. Zapewne chcieli zająć całą Gruzję lecz tajne ostrzeżenia idące z Białego Domu i z Europy prawdopodobnie ostudziły troche zapędy Rosjan (jednocześnie Sakaszwili otrzymał polecenie aby ich nie atakować). Ponadto mieli nadzieję, że dzieki udanej operacji w Gruzji uda się obalić Sakaszwiliego i ustanowić pro-rosyjskiego prezydenta skłonnego raczej do współpracy z Rosją niż z zachodem. Obalić Sakaszwilego im się nie udało – w furii zdewastowali i nadal dewastują co tylko się da; mosty, infrastrukturę, fabryki.  Niestety jak to w tej chwili wygląda nie sposób jest ustalić – w czasie pisania tego artykułu wojska rosyjskie nadal przebywały na terytorium Gruzji – mają czas na wycofanie się z obszaru Gruzji do października.