Archive for the ‘Migawka ze swiata’ Category

Ktoś próbuje podłożyć świnię…

Sunday, November 8th, 2009

Od pewnego czasu jesteśmy bombardowani informacjami, że grypa A/H1N1, tzw. świńska grypa, szaleje na całym świecie. Panika zaczęła się w 2007 roku gdy poinformowano o epidemii nowego rodzaju grypy na Filipinach, którą nazwano świńską grypą. Trochę o tym panikowano w mediach ale generalnie sprawa ucichła. W 2009 roku ponownie usłyszeliśmy o świńskiej grypie za sprawą dużej liczby zarażonych osób w Meksyku, z których pewna liczba zmarła. Kręgi rządowe i organizacje zdrowia – zwłaszcza Światowa Organizacja Zdrowia – zaczęły mówić o epidemii; na początku w Meksyku a potem juz na całym świecie. Ostatecznie globalna pandemia została ogłoszona na początku czerwca 2009 roku. Z uwagi na ciepłe lato, ogólnie, nie było wielu przypadków śmierci w wyniku zarażenia świńską grypą. Statystyki pokazywały, że liczba zachorowań na świńska grypę nie był wcale większy od liczby zachorowań na zwykłą grypę, która towarzyszy człowiekowi od stuleci. Mimo wszystko trzy amerykańskie koncerny farmaceutyczne rozpoczęły proces wytwarzania i produkcji szczepionki na świńską grypę twierdząc, że tylko ona jest w stanie ochronić przed zarażeniem. Przez całe lato nie pozwolono o tym zapomnieć i podsycano panikę jakoby świńska grypa była bardzo zjadliwym wirusem, na który należy się zaszczepić. Straszono również, że na jesień pojawią sie kolejne ogniska tej grypy, które bedą się szybko rozprzestrzeniać. Wraz z nadejściem jesieni byliśmy świadkami kolejnych prób siania paniki dotyczącej świńskiej grypy. W momencie gdy wspomniane koncerny wprowadziły szczepionkę na A/H1N1, w kolejce po nią ustawiło sie wiele rzadów państw z całego świata. Wiele osób, również ja, wątpiło iż ta szczepionka jest bezpieczna. Afera wybuchła gdy wyszło na jaw, że rząd niemiecki zakupił dwa rodzaje szczepionki: jedną dla obywateli a drugą dla prominentów. Od tej chwili wiele osób do tej pory skłonnych zaszczepić się na świńską grypę postanowiło dać sobie spokój. W mediach zaczęły pojawiać się sprzeczne informacje; jedne mówiły o tym, że personel lekarski w jednym z krajów odmówił zaszczepienia się natomiast inne mówiły o tym, że wystarczy zgłosić się tylko w punkcie szczepień aby dostać zastrzyk.

Interesujące w tym jest to, że nikt nie zastanowił się jak to się stało, że udało im się wyprodukować szczepionkę na całkowicie nowy szczep grypy w przeciągu sześciu miesięcy? Dlaczego takiego zaskakującego tempa nie widzieliśmy nigdy wcześniej przy okazji jesiennych zachorowań na zwykłą, sezonową grypę, która sama w sobie jest bardzo grożna? Dlaczego nie chcą się zaszczepić nawet naukowcy pracujący nad tą szczepionką? Dlaczego szczepionka ta nie jest dostępna w aptekach lecz jest oferowana tylko rządom państw? Dlaczego trwa nagonka na rządy państw, które nie chcą kupić szczepionki?

Kolizja nie z tej ziemi…

Thursday, February 12th, 2009

Wszystkie serwisy informacyjne doniosły, że na orbicie okołoziemskiej zderzyły się dwa satelity – rosyjski i amerykański. Rzecz nie do pomyślenia z uwagi na fakt, że jeden z satelitów krążył na orbicie od 12 lat. Oficjalnie doszło do zderzenia satelity rosyjskiego serii Cosmos i amerykańskiego serii Irydium. Co się kryje za tymi nazwami?

Seria satelitów Cosmos to satelity wystrzeliwane w przeszłości przez Związek Radziecki a obecnie przez Rosję, które nie zostały jednoznacznie zakwalifikowane do konkretnego typu satelitów okołoziemskich (meteorologiczne, telekomunikacyjne, komunikacyjne, wojskowe, itp). Większośc satelitów Cosmos to są satelity wojskowe i posiadające napęd jądrowy. Jeśli chodzi o amerykańską serię Irydium to pierwotnie był to system 66 sztucznych satelitów telekomunikacyjnych rozmieszczonych na sześciu orbitach okołoziemskich na wysokości 780 km. System miał umożliwiać komunikację głosową oraz przesyłanie danych na całym świecie za pomocą urządzeń przenośnych. Ze względu na różne kłopoty dość szybko ogłoszono krach przedsięwzięcia jednakże satelity pozostały na orbicie. Od 2001 roku cały projekt został przejęty przez rzad USA i wznowiono jego działanie.

Największe zdziwienie wzbudza fakt, że w ogóle doszło do takiej kolizji. Wszystkie agencje kosmiczne, zwłasza ESA i NASA prowadzą stały monitoring przestrzeni okołoziemskiej sprawdzając czy nie ma zagrożenia kolizji pomiędzy satelitami. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia niektóre satelity mają zdolność niezacznie zmienić swoją orbitę. Obliczenia orbit są na chwilę obecną na tyle proste, że systemy wykorzystywane przez agencje kosmiczne są automatyczne i potrafią obliczyć i przewidzieć orbitę satelity na wiele dni, miesiecy a nawet lat naprzód. Nie mogę uwierzyć, że fakt zbliżającej się kolizji nie został dostrzeżony przez żadne systemy – dla mnie jest to wielce nieprawdopodobne.

W tym miejscu można postawić następujące hipotezy:

1. Oba satelity były satelitami wykorzystywanymi do celów wojskowych. Można sobie wyobrazić, że jedna ze stron jest w stanie poświęcić starego satelitę aby wyeliminować zagrożenie, które bezkarnie podglądało, podsłuchiwało i inwigilowało ich. Wystarczyła niewielka zmiana orbity aby po określonej ilości orbit doszło do kolizji. Tutaj właśnie jest problem: dlaczego nie zostało to wykryte?

2. Oficjalnie do kolizji doszło nad syberią a więc w miejscu słabo lub prawie w ogóle nie obserwowanym przez amatorów-astronomów, systemy radarowe, itp. Czy Rosja mogła zestrzelić amerykańskiego satelitę za pomocą rakiety wystrzelonej z samolotu? Jest to bardzo prawdopodobne. Oba mocarstwa posiadają środki do walki z celami na orbicie od bardzo dawna Możliwe, że zbyt wścibski amerykański satelita nie pozwalał utrzymać czegoś w tajemnicy i krótko mówiąc wkurzył Rosjan.
Czy tak było? Niestety nie dowiemy się tego wcześniej niż za jakieś 80 lat. Czas wrócić na Ziemię.

Nowy porządek świata cz. I

Wednesday, February 4th, 2009

Teheran zaczyna coraz bardziej się panoszyć – wystrzelili ostatnio własnego satelitę – to znaczy, że rosną mocno w siłę i zaczynają być konkurencją militarną (w sensie technologicznym) dla Indii, Rosji i Izraela. Ten satelita wydaje się byc małym kroczkiem Iranu na drodze do nowoczesności ale jest to wielki krok jeśli chodzi o możliwości technologiczne. Praktycznie jeśli potrafili umieścić na orbicie satelitę to mogą przenieść ładunek jądrowy do każdego zakątka świata. Wystarczy, że rakieta doleci na pewną orbitę, proste wyliczenia pozwolą tak zaplanowac jej start i czas trwania lotu, że spadnie gdziekolwiek. Teraz można spodziewać się, że Stany Zjednoczone przyśpieszą budowę tarczy antyrakietowej a ponadto zapewne Chiny, Rosja i Indie poinformują o udanych próbach jakiś rakiet czy też o wystrzeleniu “czegoś tam” na orbitę.

Drang nach westen

Wednesday, February 4th, 2009

Niedawno był reportaż w telewizji o manifestacji skinów w Moskwie; że napadają obcokrajowców i są ogólnie agresywni na tle rasistiowskim. Pokazany był też pochód tych skinów z flagą troche przypominającą faszystowską sfastykę, ale spałem ze stołka jak zaczęli wznosić faszystowskie pozdrowienie „sieg hail”. Po prostu brak słów… co za debile… gloryfikują system, który uważał Słowian za podludzi… po prostu brak slow… Najśmieszniejsze jest to, że ten kraj tak naprawdę nie ma “tradycji” rasistiowskich. Rasizm zakłada, że istnieje podział na klasy społeczne, a komuniści od czasów Lenina walczyli z tym; chcieli z chłopa zrobić inżyniera a z profesora drwala. Skąd więc te nastroje rasistowskie? Jedynie co mi przychodzi do głowy to powtórka z historii. Hitler doszedł do władzy na fali kryzysu światowego i populistycznych haseł – nie zdziwiłbym się gdyby Putin budował sobie przyboczną gwardię, a może i armię fanatyków zdolnych do wszystkiego na jego skinienie. W normalnym, demokratycznym kraju tego typu bojówki są na marginesie społecznym i większe wyskoki są od razu mocno tępione przez władze. W nowej CCCP wydaje się, że władzy pasuje rozglos o skinach ponieważ przynajmniej ludzie nie myślą tak intensywnie co do garnka wsadzić następnego dnia czy też czy bedę miał jeszcze jutro pracę? No i wygląda na to, że CCCP zaczyna się powoli osuwać pod własnym ciężarem; gospodarka napędzana przez ostatnie lata eksportem gazu i ropy zaciera się i staje w wyniku kryzysu światowego. Moment na odrodzenie CCCP jest idealny – wiekszość banków i dużych przedsiębiorstw można znacjonalizować bez obawy na protesty społeczne poniewaz tylko nacjonalizacja moze uchronić korporacje- giganty na glinianych nogach przed upadkiem. Nikt nie będzie protestował, wszyscy myśla tylko o tym aby mieć pracę, źrodło utrzymania – kto będzie zarządzał ich firma? – nieważne, aby się kręciło. Kilka lat temu znany oligarcha Chodorkowski nie chcial sie z władzami podzielić swoim imperium naftowym (nie pamietam nazwy). Władze na Kremlu oskarżyły go o oszustwa podatkowe i przejęły firmę. Wtedy akcja ta wywołała poważne protesty w krajach zachodnich ale władze na Kremlu się tym nie przejmowały konsekwentnie realizując swój plan zmonopolizowania dostaw ropy i gazu do Europy. Dzisiaj oligarchowie zgadzają się na częściową nacjonalizację swoich korporacji z obawy przed ich całkowitym krachem – to jest przykład przejęcia firmy w majestacie prawa. Do czego to może doprowadzic? Historia lubi się powtarzać; społeczeństwo w czasach kryzysu potrzebuje ofiarę na którą przeleje całe zło za obecną sytuację – ciekawe kto tym razem będzie kozłem ofiarnym – ostatnio byli to Żydzi, czyżby teraz Murzyni, moze odwieczny wróg – USA? Hitler tak raz zrobił i mu się udalo – jego dojście do władzy jest dobrze udokumentowane; a jak już doszedł do władzy to jak ktoś miał inne zdanie to mógl zaprotestować tylko dwa razy: pierwszy i ostatni. W nowej CCCP nie ma potrzeby budowania państwa policyjnego ponieważ ono już tam jest od dawna. Czy kiedys go nie bylo. Hitler miał hasło “drang nach osten” czyli parcie na wschód; czy Putin i jego świta będą mieli haslo: “drang nach westen”?

Gruzja na tapecie Rosji cz. III

Wednesday, September 24th, 2008

 

     No i stało się. Ósmego sierpnia 2008 roku, w dniu otwarcia olimiady w Pekinie, rozpoczęła się wojna rosyjsko-gruzińska. Kto rozpoczął ten konflikt i dlaczego? Pytanie o to kto rozpoczął konflikt nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. Należy rozpatrzyć w tej sytuacji trzy bardzo prawdopodobne scenariusze – który jest najbardziej prawdopodobny osądźcie sami.

Scenariusz 1.

Rosja atakuje Gruzję pod pretekstem ochrony własnych obywateli na terenie separatystycznych prowincji Osetii i Abchazji lub tłumacząc się, że zostali zaatakowani przez siły gruzińskie chcące odzyskać kontrolę nad własnymi prowincjami na północy. Scenariusz ten jest jak najbardziej prawdopodobny ponieważ Rosjanie nie ukrywali, że wspierają te dwie prowincje dążąc do oderwania ich od Gruzji i w przyszłości przyłączenia do Rosji. W każdym bądź razie Rosjanie do wojny przygotowani raczej byli ponieważ zdołali bardzo szybko rozpocząć marsz w głąb Gruzji. Nie da się zmobilizować wojsk w ciagu godzin – trwa to całe dnie a nawet tygodnie, skoro więc pierwszego dnia wojny byli w stanie przekroczyć granice z Gruzją wojskami pancernymi w sile około dywizji to znaczy, że byli juz zmobilizowani i czekali tylko na rozkaz do wymarszu. Równolegle doszło do niezwykle skutecznej wojny informacyjnej – tak naprawdę nikt nie wiedział gdzie znajdują się wojska rosyjskie, przestała działać infrastruktura informatyczna Gruzji – strona internetowa prezydenta Sakaszwiliego była sparaliżowana – prezydent RP udostępnił Gruzji własne zasoby informatyczne w celu przywrócenia oficjalnej strony internetowej prezydenta Gruzji; niestety ta strona też stała się dość szybko celem ataku informatycznego. Po bardzo krótkim czasie Rosjanie opanowali większość Gruzji i stali z czołgami zaledwie 40 km od stolicy. W mediach Rosjanie oskarżali Gruzinów o czystki etniczne i łamanie praw człowieka – o to samo oskarżali Gruzini Rosjan.

Scenariusz 2.

Gruzja atakuje Rosję chcąc odzyskać kontrole nad zbuntowanymi prowincjami – scenariusz również prawdopodobny ale znacząco mniej niż scenariusz 1. Dlaczego? Gruzja doskonale wiedziała, że próba odzyskania tych prowincji spowoduje konflikt zbrojny z Rosją – konflikt, którego nie byłaby w stanie wygrać samodzielnie. Potrzebowaliby wsparcia militarnego z zewnątrz, od NATO i USA.Takiej pomocy nie byliby w stanie otrzymać będąc agresorem oraz dlatego, że zachód nie miał najmniejszego zamiaru na wojnę z Rosją – napewno nie w tej chwili i nie na kaukazie. Rozpaczliwe apele prezydenta Sakaszwilego o pomoc w konflikcie wydają się potwierdzać, że Gruzja nie strzeliła sobie w stopę i nie zaatakowała Rosji. Relacje telewizyjne z tego konfliktu wydają się potwierdzać tę tezę – wojska gruzińskie ciągle się wycofywały pod naporem wojsk rosyjskich; związków pancernych,  zmechanizowanych oraz sił powietrznych.

Scenariusz 3.

Gruzja atakuje Rosję przy cichym przyzwoleniu USA i tylko USA. Scenariusz ten wydaje się najmniej prawdopodobny, jednakże istnieje i należy wziąść go pod uwagę. Gruzja wyposażona w sprzęt made in USA mogła by być namówiona do próby odzyskania swoich prowincji co spowodowało by odpowiedź Rosji. Co by dzięki temu uzyskali? Z punktu militarnego i gospodarczego raczej nic, ewentualnie wywiad USA mogłby dowiedzieć się trochę o możliwościach bojowych Rosji oraz ich sposobu walki. Być może liczyli na to, że dzięki wojnie informacyjnej bedą mogli zrzucić winę na Rosję i przez to otrzymać pomoc z NATO oraz obietnicę szybkiego dostania się do paktu.

 

Z głębszej analizy może wynikać, że scenariusz nr. 1 jest najbardziej prawdopodobny. Rosja ma żywotne interesy na kaukazie, płynie przecież z Azerbejdżanu ropa i gaz przez Gruzję. Zapewne chcieli zająć całą Gruzję lecz tajne ostrzeżenia idące z Białego Domu i z Europy prawdopodobnie ostudziły troche zapędy Rosjan (jednocześnie Sakaszwili otrzymał polecenie aby ich nie atakować). Ponadto mieli nadzieję, że dzieki udanej operacji w Gruzji uda się obalić Sakaszwiliego i ustanowić pro-rosyjskiego prezydenta skłonnego raczej do współpracy z Rosją niż z zachodem. Obalić Sakaszwilego im się nie udało – w furii zdewastowali i nadal dewastują co tylko się da; mosty, infrastrukturę, fabryki.  Niestety jak to w tej chwili wygląda nie sposób jest ustalić – w czasie pisania tego artykułu wojska rosyjskie nadal przebywały na terytorium Gruzji – mają czas na wycofanie się z obszaru Gruzji do października.